Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, w środku ósmego gęstego lasu stała sobie bardzo wysoka, okrągła wieża. Widok z jej szczytu ukazywał olbrzymie połacie lasów, łąk, terenów górzystych. Piękny ale także niepokojący był to widok. Wewnątrz wieży znajduje się uwięzione przed wieloma laty serce. Nikt już nie pamięta, jakie były przyczyny, dla których serce się… Czytaj dalej Za siedmioma górami, za siedmioma lasami…
Tag: coach
Tańcz!
W ostatni piątek miałam sesję z D. Temat był prosty i z pozoru błahy. Prosiłam D., aby skupił się na naprawdę małym celu i wycinku swojej rzeczywistości, bo ma w zwyczaju podczas sesji wyciągać wszystkie historie, tysiące wątków i elementów, które - tak jemu jak i mi - utrudniają poruszanie się w gąszczu jego świadomości.… Czytaj dalej Tańcz!
Przypowieść o Giewoncie
Ponad siedem lat temu pewna dojrzała, mądra kobieta opowiedziała mi pewną przypowieść: Wyobraź sobie, że wyruszasz w wyprawę na szczyt Giewonta. Zabierasz ze sobą swoich przyjaciół, znajomych. Wszyscy jesteście pełni entuzjazmu na wiszącą w powietrzu przygodę. Wyruszacie w trasę. Z każdym metrem zmieniają się warunki pogodowe, teren przestaje być trasą łatwą i lekką do przejścia.… Czytaj dalej Przypowieść o Giewoncie
Co byś powiedział, gdybyś wiedział?
Już niejednokrotnie wspominałam Ci o swojej cebulowej teorii coachingowej. Według niej z Twoją i moją świadomością jest jak z cebulą – obierasz jej kolejne warstwy, pieką Cię oczy, ale patrzysz mimo wszystko i obierasz dalej. Cebula ta jest ultra gruba, prawdę mówiąc jej obieranie nigdy się nie kończy - co jest tak dramatyczne (bo nie… Czytaj dalej Co byś powiedział, gdybyś wiedział?
Ambiwalencja autorytetu
Autorytetowi trzeba się poddać. Chcesz czy nie chcesz jako dziecko doświadczysz goryczy porażki, ustąpienia i poddania się (wybierz sobie właściwe słowo) władzy swoich rodziców. Zastanów się nad swoimi autorytetami. Niektórzy mają ich za dużo, a nie chodzi o to, by się bezwiednie wszystkim cudzym radom poddawać. Inni nie mają ich wcale, co świadczy o sporej… Czytaj dalej Ambiwalencja autorytetu
Ćwiczenie „moje wyroki”
Chciałabym zaproponować Ci dziś ćwiczenie, które niedawno robiłam. Polegało ono na wypisaniu zdań-kluczy, słów-wyroczni, osądów, krytyki, diagnoz, które w trakcie swojego życia zebrałam. Spisz wszystko, co intuicyjnie przyjdzie Ci do głowy. Czy są to słowa Twoich przyjaciół, a może wrogów? Czy są to słowa Twojego szefa, ojca, matki, partnera lub partnerki? A może to ‘diagnozy’… Czytaj dalej Ćwiczenie „moje wyroki”
Rentgen rozpaczy
Spotkaliśmy się wreszcie. Sporo czasu minęło zanim każde z nas było gotowe na to spotkanie. Do dziś nie mogę wyjść ze zdumienia, jak sprawy domagają się wyjaśnienia i jak czas i energia krążąca wokół robią swoje, by w końcu doszło do rozwiązania. Siadłam naprzeciwko niego, zachowując możliwie maksymalną przytomność umysłu. Moje maksimum było jednak minimalne.… Czytaj dalej Rentgen rozpaczy
Jedno z większych nieporozumień świata
Płacze serce. Swym płaczem wyraża smutek. Płacze nad tym, że źle robi, źle mówi, źle zachowuje się, źle wygląda. Podsumowując, całe czuje się złe (i średnio widzi, że słowo złe jest rzeczą umysłu). Pyta się umysł, mistrz pytań - serce, nad czym tak płaczesz? - Nad swoim poczuciem własnej wartości - odpowiedziało serce. - Nad… Czytaj dalej Jedno z większych nieporozumień świata
Jak to jest z autorytetami
Czym dla Ciebie jest autorytet? Dla mnie autorytet to osoba spójna, taka której słowa i czyny nie powodują we mnie zawahania, czy oby na pewno nie kręci i jest szczery. Jak dla mnie, z autorytetem konieczna jest relacja emocjonalna - nie widzę możliwości, by ktoś był moim autorytetem czysto intelektualnym. Mam wrażenie, że zbyt często… Czytaj dalej Jak to jest z autorytetami
Dlaczego doświadczenie przyjemności może być śmiertelne w skutkach
Niedawno uczestniczyłam w pewnym ćwiczeniu z Somatic Experience (doświadczania z poziomu ciała). W przestrzeni pokoju oczyma wyobraźni wyznaczyłam sobie swoje życie, które miało kształt tarczy w zegarku. Siedziałam w środku, w miejscu skąd wychodzą wskazówki zegara, ale podczas dalszej pracy zmieniałam perspektywy i przemieszczałam się po kolejnych godzinach zegara. Znalazłam u siebie godziny względnego spokoju… Czytaj dalej Dlaczego doświadczenie przyjemności może być śmiertelne w skutkach
