Life Coaching

Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Vanitas dla serca, nędza dla umysłu. Poczuliście kiedyś nie o to mi chodziło? Doświadczyłam tego jako mieszkanę złości, smutku, rozczarowania, pustki, poczucia oszukania, poczucia, że jest się durnym.   Nie o to mi chodziło. Nie chodziło mi o konkretne słowa, choć myślałam, że chodzi mi o przymiotniki opisujące moje ciało, mój umysł i moje serce.… Czytaj dalej Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Reklamy
Life Coaching

Kompleks Edypa i kompleks Elektry

O zazdrości, nieufności, a w esencji o poczuciu własnej wartości i miłości do siebie samego. Powoli zbliżam się w rejon Trójkąta Bermudzkiego. Powoli. Ostrożnie obserwuję rejon z każdej strony. Figurują w nim trzy postacie dramatyczne: mama, tata i ja. Długo zastanawiało mnie skąd bierze się w nas zazdrość i rywalizacja. Zależało mi na tym, by… Czytaj dalej Kompleks Edypa i kompleks Elektry

Life Coaching

Na udry z sercem, na udry z umysłem

Mój Umysł przysłał mi rano smsa: – Co to za cisza? Od pewnego czasu mamy ciche dni. Nie płynie ze mnie nawet milimetr chęci, by podejmować słowny tan, do którego mnie zaprasza. Straciłam też energię, by próbować wciągnąć go w salsę swojego serca, podczas gdy on uparcie tańczy swoje wygibasy. Milczenie go poruszyło. Tylko bezruch może… Czytaj dalej Na udry z sercem, na udry z umysłem

Life Coaching

Czy złość szkodzi, czy nie szkodzi, komu i kiedy na dobre wychodzi

Moją rzeczywistość przepełnia brak reakcji. Mój znajomy nie zareagował na moje pytania, moja znajoma również nie udzieliła mi odpowiedzi. To także sytuacje braku mojej reakcji na usługodawcę, który w sposób niesatysfakcjonujący wykonuje dla mnie usługę; braku reakcji na smsa, który dostałam; na czyjeś spóźnienie; na kogoś zaczepkę słowną. I tak mogłabym mnożyć. Jeśli wierzyć Newtonowi,… Czytaj dalej Czy złość szkodzi, czy nie szkodzi, komu i kiedy na dobre wychodzi

Life Coaching

100% człowieka w człowieku

Stałam przed nimi trzema w czerwonej seksownej sukience. Zdziwił mnie ten look, ale zrozumiałam, że moja little red dress jest czynnikiem spajającym tych trzech mężczyzn. Czułam dezorientację, bo mój wygląd mówił coś innego niż moje wnętrze. Podchodziłam do każdego z nich kolejno, zapraszając ich na chwilę tańca. Pierwszy był panem serco-głowym. Przy nim tańczyłam w… Czytaj dalej 100% człowieka w człowieku