English

O PAMIĘCI- KU PAMIĘCI

Mam słabą pamięć.

Moja pamięć mnie zawodzi.

Niestety, moja pamięć jest taka, a nie inna.

Tego typu zdanie usłyszałam ostatnio od swojego ucznia, tłumaczącego się w ten sposób niepamiętaniem treści nagrania, które odsłuchał. Podobne wypowiedzi słyszę, gdy pytam o treść artykułu, albo gdy pytam o znajomość słów.

Pamięć stała się wymówką. Padła ofiarą obwinienia. Pamięć temu winna.. jak ona temu winna. Tak winna, że pocałować go powinna. Pamięć winna pocałować powinna. Faktem jest, że pamięć poniosła odpowiedzialność (wzięła winę, jeśli chcemy bawić się w katów i ofiary) za braki zupełnie jakby była czymś oddzielnym od osoby, a nie była tym, czym w istocie jest – częścią tej osoby, wręcz nią samą.

Twoja pamięć jest Tobą, jesteś swoją pamięcią. Nie oddzielaj się od niej. Gdy tak robisz, zdejmujesz z siebie za nią (za pamięć, a tak naprawdę za siebie) odpowiedzialność. Nie bierzesz odpowiedzialności za swój stan, za sprawność swojego umysłu, za jego umiejętność przywoływania tego, co trzeba w odpowiednim miejscu i czasie, za przepływność sygnału przez Twoje neurony.

Powalając sobie na trwanie w strategii pamięć temu winna w perspektywie długofalowej możesz stracić dużo czasu, energii, pieniędzy (wybierz ten czynnik, który najlepiej na Ciebie działa). Stracisz czas (swoje życie), energię (swoje siły), pieniądze (swój majątek), bo nie pamiętasz – bo nie umiesz, lub nie chcesz zapamiętać. Jak Ci z tą perspektywą?

Weźmiesz wreszcie odpowiedzialność za swoją pamięć?

Jak ćwiczyć pamięć?

  1. Dla mnie od zawsze akt zapisywania powodował, że informacja łatwiej zapadała w pamięci. Dodatkowa praca ręki (zapisanie) i oka (postrzeżenie zapisywanego słowa) się opłaca, bo pamięć wzbogaca. Taki rym częstochowski, ale i prawda życiowa. Dlatego piszę, przepisuję, notuję, w domu, w pracy, na ulicy, ostatnio w długiej kolejce do kinowej kasy między popcornem a M&Msami. Przepisuję fragmenty książek, bo samo podkreślenie fragmentu tekstu nie powoduje, że potrafię odtworzyć treść. Gdy przepiszę, nawet potrafię zagadać o zawartości książki.
  2. Ustawiam sobie przypomnienia w komórce, albo puplit z określonym tłem, który komunikuje mi treść, o której mam myśleć, pamiętać. Od wakacji codziennie o 7 rano wyskakuje mi, na przykład, komunikat: Moje marzenia są realne, bo mój latawiec jest zakotwiczony w ziemi, uziemiony, a nadal lata po niebie.
  3. Piszę sobie po dłoniach. Nieraz się ze mnie śmieją, gdy w trakcie pracy spontanicznie zapisuję coś na ręce. Co tam, że się śmieją, grunt, że pamiętam i wykonuję to, o czym mam pamiętać.
  4. Jedną z bardziej radykalnych form zapamiętywania/ przypominania sobie o… jest mój … tatuaż. Mam wrażenie, że nikt nie dowierzał mi, że taką przypominajkę na śmierć i życie sobie wycyzeluję, ale oto i ona – jest i nie pozwala mi zapomnieć o tym, co dla mnie ważne.
  5. Pamięć doskonale ćwiczy się, gdy włącza się różne zmysły, przy nauce języka szczególnie słuch. Dlatego od zawsze mobilizuję ludzi, by dociekali tekstów piosenek anglojęzycznych, które lubią, by drukowali sobie wersję angielską i tłumaczyli to, co niezrozumiałe, a potem śpiewali.
  6. W domu mam także swoją przestrzeń do notowania: tablica korkowa i tablica zrobiona z prawdziwych korków, które przez lata lojalnie zbierali dla mnie różni koneserzy wina… możnaby powiedzieć poświęcali się, bym miała korki i swoją przestrzeń do notowania i …zapamiętywania. Ponadto, wisi u mnie kalendarz, stoi biała tablica, po której mogę pisać fioletowymi mazakami, mam w kuchni ścianę ze szkła, do której zakupiłam specjalne mazaki. Reasumując – możliwości jest wiele.

Niektórzy notorycznie przychodzą na lekcję bez długopisu. Jak tacy chcą coś zapamiętać, utrwalić?

Brak utrwalacza (długopisu) jest równoznaczny z brakiem chęci (a może nawet niechęcią?) do utrwalenia (zapamiętania). Faktem jest, że często czyjeś nie pamiętam świadczy o żelaznej niechęci, by pamiętać, bo pamięć (a konkretniej wspomnienie) przyniosłaby ból i smutek. Do takich przypadków mam ogromną pokorę i duży szacunek.

Pamięć.

Tylko pomyśl o historii swojej, ludzkości. Jak możliwy byłby Twój rozwój i postęp, gdyby nie pamięć, gdyby nie to pielęgnowanie pamięci, wspomnień, gdyby nie to skrzętne spisywanie, notowanie?

To co zrobisz, by wreszcie zapamiętać?

Jedna myśl na temat “O PAMIĘCI- KU PAMIĘCI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s